Umów wizytę w Gdyni, Łodzi lub online i zrób pierwszy krok do życia bez bólu kręgosłupa.

 Od miesięcy bezskutecznie leczysz rwę kulszową w Gdyni? Oto, co naprawdę działa i dlaczego większość terapii jedynie łagodzi ból

Autor: Aneta Jagiełło | Certyfikowana terapeutka metody McKenziego | Fizjoterapeutka w Gdyni

Rozmowa, której nikt nie prowadzi z pacjentami cierpiącymi na rwę kulszową w Gdyni

Z przewlekłą rwą kulszową wiąże się szczególny rodzaj wyczerpania. Nie jest to jedynie fizyczne zmęczenie wynikające z życia z bólem, który promieniuje od dolnej części pleców przez pośladek aż do nogi – bólem, który pali, kłuje, mrowi, drętwieje i rozchodzi się w sposób utrudniający zarówno siedzenie, stanie, chodzenie jak i spokojny sen.

To także wyczerpanie wynikające z ciągłych prób. Z chodzenia na wizytę za wizytą. Z brania leków, wykonywania ćwiczeń, leżenia na poduszce rozgrzewającej, umawiania się na masaż, powrotu do fizjoterapeuty i obserwowania, jak ból na chwilę ustępuje, aby potem wrócić dokładnie tam, gdzie był. Czasem nawet silniejszy.

Jeśli mieszkasz w Gdyni i cierpisz na rwę kulszową, a ten opis brzmi znajomo – ten artykuł jest napisany specjalnie dla Ciebie.

Bo powód, dla którego większość terapii rwy kulszowej w Polsce daje tylko chwilową ulgę, nie jest żadną tajemnicą. To nie pech. Nie chodzi o to, że Twój stan jest wyjątkowo oporny na leczenie ani, że z przewlekłą rwą kulszową po prostu musisz nauczyć się żyć.

Chodzi o to, że większość terapii rwy kulszowej skupia się na niewłaściwym problemie. I dopóki nie zajmie się właściwym problemem, przy pomocy odpowiedniego podejścia diagnostycznego – ból będzie powracał. Nie dlatego, że leczenie zawiodło, lecz dlatego, że nigdy nie znaleziono przyczyny.

Czym tak naprawdę jest rwa kulszowa i czego większość pacjentów nigdy się nie dowiaduje

Rwa kulszowa jest jedną z najczęściej błędnie rozumianych dolegliwości kręgosłupa. Większość pacjentów, u których zdiagnozowano tę dolegliwość, wie o niej dwie rzeczy, że powoduje ból w nodze oraz że wiąże się z nerwem kulszowym. Poza tym obraz kliniczny często pozostaje niewyjaśniony.

Nerw kulszowy jest największym i najdłuższym nerwem w ludzkim ciele. Wychodzi z korzeni nerwowych na poziomach L4, L5, S1, S2 i S3 kręgosłupa lędźwiowego i krzyżowego, przebiega przez pośladek i zstępuje wzdłuż tylnej części nogi, a następnie rozgałęzia się w stopę i palce. Kiedy którykolwiek z tych korzeni nerwowych jest uciskany, podrażniony lub objęty stanem zapalnym, najczęściej z powodu przepukliny dysku, jego uwypuklenia lub mechanicznego obciążenia, które zwęża przestrzeń dla nerwu, pojawia się charakterystyczny ból promieniujący, któremu mogą towarzyszyć drętwienie, mrowienie lub osłabienie siły mięśniowej. To właśnie te objawy mogą definiować rwę kulszową.

Większość pacjentów nie otrzymuje informacji, że rwa kulszowa jest objawem, a nie diagnozą. Jest ona wyrazem problemu z korzeniem nerwowym, ale konkretna przyczyna tej dolegliwości, dokładny mechanizm powodujący podrażnienie nerwu oraz konkretny kierunek obciążenia, który go podtrzymuje, to są pytania kliniczne, które decydują o tym, jakie leczenie faktycznie wyleczy schorzenie.

I właśnie tych pytań często nie zadaje się w ramach standardowej fizjoterapii rwy kulszowej w Polsce.

Dlaczego rwa kulszowa różni się od zwykłego bólu pleców i dlaczego wymaga specjalistycznego podejścia

Zwykły mechaniczny ból pleców, ból ograniczony do odcinka lędźwiowego bez objawów neurologicznych, dość dobrze reaguje na różne metody fizjoterapii. Ogólne ćwiczenia, terapia manualna, korekcja postawy, u wielu pacjentów te zabiegi mogą przynieść znaczącą i trwałą ulgę w przypadku niepowikłanego bólu w dolnej części pleców.

Rwa kulszowa jest inna. Obecność komponentu neurologicznego, podrażnienia korzenia nerwowego, które powoduje promieniujący ból nogi, znacząco zmienia obraz kliniczny. Siły mechaniczne, które uciskają lub podrażniają korzeń nerwowy, są specyficzne, kierunkowe i indywidualne dla każdego pacjenta. To, co łagodzi ucisk korzenia nerwowego u jednego pacjenta, może go pogłębiać u innego. To, co zmniejsza ból nogi w jednym przypadku, może go nasilać w innym schemacie mechanicznym.

Właśnie dlatego ogólne protokoły ćwiczeń, standardowe rutyny wzmacniające mięśnie tułowia, ogólne programy rozciągające, niespecyficzne ćwiczenia postawy, tak często nie przynoszą ulgi w rwie kulszowej. Nie są one złe z zasady. Są jednak niewłaściwe dla tego konkretnego pacjenta, z tym konkretnym wzorcem mechanicznym, na tym etapie rozwoju tego konkretnego schorzenia korzenia nerwowego.

Wyleczenie rwy kulszowej wymaga czegoś, czego większość standardowych metod fizjoterapii nie jest w stanie zapewnić, precyzyjnej, systematycznej oceny konkretnego wzorca mechanicznego powodującego podrażnienie korzenia nerwowego, a następnie leczenia dostosowanego do tego konkretnego przypadku.

Właśnie do tego została opracowana metoda McKenziego w zakresie diagnostyki mechanicznej i terapii. Badania konsekwentnie pokazują, że metoda ta radzi sobie z tym lepiej niż niemal każda inna metoda leczenia rwy kulszowej i bólu nóg związanego z dyskopatią.

Cztery powody, dla których leczenie rwy kulszowej w większości polskich gabinetów kończy się niepowodzeniem

Aby zrozumieć, dlaczego leczenie rwy kulszowej tak często przynosi jedynie chwilową ulgę, należy rzetelnie przyjrzeć się konkretnym czynnikom klinicznym i anatomicznym, które prowadzą do nieskutecznych wyników. Te cztery powody odpowiadają za zdecydowaną większość niepowodzeń terapeutycznych obserwowanych u pacjentów z rwą kulszową w całej Polsce.

Powód pierwszy – leczy się diagnozę, a nie przyczynę

Kiedy pacjent w Gdyni zgłasza się do fizjoterapeuty z potwierdzoną diagnozą rwy kulszowej, być może popartą wynikiem rezonansu magnetycznego wskazującym na przepuklinę dysku na poziomie L4-L5 lub L5-S1, standardową reakcją terapeutyczną jest zastosowanie protokołu odpowiedniego dla tej jednostki chorobowej. Protokół ten zazwyczaj obejmuje leczenie bólu, delikatną mobilizację, wzmacnianie mięśni brzucha i pleców oraz porady dotyczące postawy. Jest to rozsądna reakcja na diagnozę. Nie jest to jednak reakcja na konkretną przyczynę mechaniczną rwy kulszowej u tego konkretnego pacjenta.

Ponieważ dwóch pacjentów z tym samym wynikiem badania MRI, tą samą przepukliną dysku na tym samym poziomie, może wykazywać zupełnie różne wzorce mechaniczne. Jeden może reagować bardzo dobrze na obciążenie oparte na wyprostowaniu. Drugi może nie tolerować wyprostu i reagować tylko na podejścia oparte na zgięciu. Jeden może mieć wzorzec, który szybko się centralizuje przy powtarzających się ruchach. Drugi może wymagać utrzymania pozycji przed wystąpieniem jakiejkolwiek centralizacji.

Skupienie się na diagnozie, a nie na indywidualnie ocenionym wzorcu ruchowym, oznacza, że w przypadku jednego z tych dwóch pacjentów zastosowany protokół będzie niewłaściwy. Ich rwa kulszowa nie ustąpi. Pacjenci odniosą wrażenie, że ich schorzenie jest oporne na leczenie, podczas gdy w rzeczywistości po prostu nigdy nie wypróbowano odpowiedniej metody leczenia.

Powód drugi – zjawisko centralizacji nie jest wykorzystywane jako wskazówka kliniczna

Centralizacja jest jednym z najbardziej istotnych klinicznie zjawisk w medycynie kręgosłupa, a jednocześnie jednym z najmniej znanych wśród pacjentów leczonych z powodu rwy kulszowej w Polsce.

Centralizacja odnosi się do przemieszczania się bólu obwodowego, bólu w nodze, stopie, na końcu obszaru unerwienia, z powrotem w kierunku kręgosłupa w odpowiedzi na określone obciążenie. Kiedy pacjent z rwą kulszową wykonuje określony ruch, a ból w nodze zmniejsza się lub przemieszcza się w górę w kierunku dolnej części pleców, oznacza to, że zachodzi centralizacja. Jest to bezpośredni, obserwowalny w czasie rzeczywistym wskaźnik, że mechaniczny wzorzec powodujący podrażnienie korzenia nerwowego reaguje na przyłożone obciążenie. Nie da się przecenić klinicznego znaczenia centralizacji. Badania opublikowane w wielu recenzowanych czasopismach konsekwentnie wykazują, że pacjenci, u których podczas oceny dochodzi do centralizacji, osiągają znacznie lepsze wyniki niż ci, u których tak się nie dzieje, niezależnie od nasilenia początkowych objawów, czasu trwania dolegliwości czy wyników badań obrazowych.

Badanie przeprowadzone w 1997 roku przez Werneke i Harta, opublikowane w czasopiśmie „Spine”, wykazało, że pacjenci, u których podczas oceny metodą McKenziego wystąpiła centralizacja, mieli znacznie lepsze wyniki funkcjonalne po roku obserwacji niż ci, u których tego nie zaobserwowano. Późniejsze badania konsekwentnie potwierdzały te wyniki.

Dla pacjenta cierpiącego na rwę kulszową w Gdyni ma to ogromne znaczenie. Centralizacja nie jest pojęciem teoretycznym, jest to zjawisko, które można zaobserwować na żywo podczas prawidłowej oceny metodą McKenziego. Pacjent, który zgłasza się do gabinetu z bólem promieniującym do kolana lub stopy, a po pierwszej wizycie odczuwa ból zlokalizowany wyłącznie w dolnej części pleców, jest świadkiem czegoś niezwykłego z klinicznego punktu widzenia, bezpośredniego dowodu na to, że podrażnienie korzenia nerwowego reaguje na obciążenie kierunkowe.

Większość standardowych metod fizjoterapii rwy kulszowej w Polsce nie obejmuje systematycznej oceny centralizacji. Metoda McKenziego czyni ją głównym celem diagnostycznym          i terapeutycznym.

Powód trzeci – leczenie bierne powoduje uzależnienie, a nie powrót do zdrowia

Najczęstszym schematem leczenia rwy kulszowej w polskich gabinetach fizjoterapii są regularne sesje zabiegów biernych, terapii manualnej, elektroterapii, masażu, zabiegów cieplnych, uzupełnione o pewne ogólne ćwiczenia.

W przypadku pacjentów z rwą kulszową takie podejście wiąże się z konkretnym i przewidywalnym problemem. Leczenie bierne zmniejsza odczuwanie bólu podczas sesji i bezpośrednio po niej. Nie zmienia jednak mechanicznego schematu, który powoduje podrażnienie korzenia nerwowego. Kiedy pacjent opuszcza gabinet, kiedy terapia manualna nie jest już stosowana, kiedy ciepło się rozproszyło, a relaksacja po zabiegu minęła, mechaniczny schemat powraca. Podrażnienie korzenia nerwowego wznawia się. Ból nogi powraca.

Pacjent umawia się na kolejną wizytę. Cykl się powtarza.

Nie jest to porażka leczenia w konwencjonalnym sensie. Jest to zależność strukturalna, model leczenia, który zapewnia ciągłą ulgę poprzez powtarzające się interwencje bierne, nie wyposażając pacjenta w narzędzia pozwalające mu samodzielnie zająć się przyczyną leżącą u podstaw dolegliwości.

Badania dotyczące samodzielnego radzenia sobie z rwą kulszową i bólem nogi związanym z dyskiem są spójne, pacjenci, którzy uczą się radzić sobie z własnym schorzeniem, rozumieją preferencje kierunkowe swojego konkretnego wzorca mechanicznego i potrafią je samodzielnie stosować, osiągają lepsze wyniki w perspektywie długoterminowej niż ci, którzy polegają głównie na biernym leczeniu klinicznym.

Certyfikowany terapeuta metody McKenziego uczy każdego pacjenta cierpiącego na rwę kulszową, jak samodzielnie kontrolować preferencje kierunkowe, jak samodzielnie, w domu          i niezależnie wykonywać konkretne ćwiczenia obciążające, które powodują centralizację bólu, tak często, jak tego wymaga stan pacjenta. Dzięki temu pacjent przestaje być biernym odbiorcą terapii, a staje się aktywnym uczestnikiem procesu własnego powrotu do zdrowia.

Powód czwarty – problem neurologiczny jest jedynie łagodzony, a nie całkowicie usuwany

Jedną z najbardziej szkodliwych informacji, jakie można przekazać pacjentowi cierpiącemu na rwę kulszową, jest stwierdzenie, że ból nogi to po prostu coś, z czym będzie musiał się pogodzić na dłuższą metę, że podrażnienie korzenia nerwowego jest przewlekłym elementem jego schorzenia oraz, że celem leczenia jest raczej łagodzenie bólu, a nie jego całkowite wyeliminowanie.

W niewielkiej części przypadków, tych, w których występuje znaczne, nieodwracalne uszkodzenie nerwów, jest to klinicznie poprawne. Dotyczy to jednak znacznie mniejszej liczby pacjentów niż ta, która otrzymuje tę wiadomość.

Większość pacjentów z rwą kulszową, w tym ci, u których objawy utrzymują się od miesięcy lub lat, ci z potwierdzonym w badaniach obrazowych przepukliną dysku, a także ci, którzy bezskutecznie próbowali wielu wcześniejszych metod leczenia, ma rozpoznawalny wzorzec mechaniczny, który można zidentyfikować i wyleczyć, a przy odpowiednim podejściu klinicznym doprowadzić do centralizacji i wyleczenia.

Informacja, że ich stan można jedynie kontrolować, a nie wyleczyć, nie jest trafną oceną kliniczną ich rokowań. W większości przypadków jest to konsekwencja oceny i leczenia przy użyciu standardowego podejścia, któremu brakuje precyzji diagnostycznej pozwalającej zidentyfikować, co faktycznie mogłoby im pomóc.

Metoda McKenziego w leczeniu rwy kulszowej, co faktycznie pokazują badania

Baza dowodów klinicznych potwierdzających skuteczność metody McKenziego w leczeniu rwy kulszowej i bólu nóg związanego z dyskopatią należy do najbardziej solidnych                    w fizjoterapii układu mięśniowo-szkieletowego. Warto przyjrzeć się temu, co faktycznie pokazują te dowody, ponieważ są one znacznie bardziej optymistyczne, niż mogłoby to wynikać   z doświadczeń większości pacjentów cierpiących na rwę kulszową w Gdyni.

Przełomowe randomizowane badanie kontrolowane opublikowane w British Medical Journal w 1990 roku przez Stankovica i Johnella porównało terapię McKenziego z mini-szkołą pleców w przypadku ostrego bólu krzyża. Grupa stosująca metodę McKenziego wykazała znacznie szybszy powrót do zdrowia i mniej dni zwolnienia lekarskiego podczas pięcioletniej obserwacji, co sugeruje nie tylko, że metoda McKenziego daje lepsze wyniki krótkoterminowe, ale także, że wyniki te utrzymują się w czasie.

W przeglądzie systematycznym z 2005 roku, przeprowadzonym przez Clare, Adamsa i Mahera w Australian Journal of Physiotherapy, przeanalizowano dowody dotyczące terapii McKenziego w leczeniu bólu krzyża i stwierdzono, że jest ona skuteczna w zmniejszaniu bólu i poprawie funkcjonowania w perspektywie krótko- i długoterminowej.

W badaniu opublikowanym w 2012 roku w czasopiśmie „Journal of Orthopaedic and Sports Physical Therapy”, poświęconym konkretnie ocenie metodą McKenziego u pacjentów z bólem krzyża, stwierdzono, że preferencja kierunkowa – cecha charakterystyczna mechanicznej oceny metodą McKenziego – występowała u większości pacjentów, a pacjenci, u których zidentyfikowano preferencję kierunkową, osiągali znacznie lepsze wyniki niż ci, którzy otrzymali dopasowane leczenie kontrolne.

W przypadku rwy kulszowej dowody potwierdzają słuszność podejścia McKenziego, kładącego nacisk na centralizację zarówno jako wskaźnik prognostyczny, jak i cel leczenia. Zdolność do osiągnięcia centralizacji podczas oceny McKenziego jest jednym z najsilniejszych czynników prognostycznych pozytywnego wyniku w zachowawczym leczeniu rwy kulszowej, niezależnie od wyników badań obrazowych, czasu trwania objawów czy początkowego nasilenia bólu.

Badania te pokazują nie tylko, że terapia McKenziego jest skuteczna w przypadku rwy kulszowej. Pokazują one, że działa ona w sposób zasadniczo odmienny od standardowej fizjoterapii, ponieważ identyfikuje i eliminuje konkretną przyczynę mechaniczną, a nie skupia się na objawach choroby.

Co tak naprawdę ujawnia badanie metodą McKenziego w przypadku rwy kulszowej

Dla pacjenta z Gdyni, który od miesięcy zmaga się z rwą kulszową, który przeszedł standardową fizjoterapię, przyjmował leki przeciwzapalne i być może usłyszał, że przyczyną jego bólu nogi trwale jest przepuklina dysku, badanie metodą McKenziego często stanowi prawdziwe odkrycie kliniczne.

Ocena rozpoczyna się od szczegółowego wywiadu klinicznego, którego większość poprzednich lekarzy czy fizjoterapeutów nie przeprowadziła, dokładnego zbadania, kiedy rwa kulszowa się rozpoczęła, gdzie dokładnie pojawia się ból, jakie pozycje lub ruchy nasilają ból nogi, a jakie go łagodzą, jak ból zachowuje się w ciągu dnia, czy istnieją pozycje, w których ból nogi całkowicie znika oraz co udało się osiągnąć, a czego nie udało się osiągnąć w ramach każdego poprzedniego leczenia.

Ta historia nie jest tylko tłem. W systemie McKenziego zachowanie bólu w różnych warunkach mechanicznych stanowi podstawowe dane diagnostyczne, często bardziej miarodajne niż wyniki badań obrazowych.

Następnie przeprowadzana jest ocena ruchowa. Pacjent wykonuje określone, ustandaryzowane ruchy: zgięcie lędźwiowe, wyprost, przesuwanie boczne, korekcję przesunięcia bocznego, podczas gdy certyfikowany terapeuta metody McKenziego obserwuje i rejestruje dokładną reakcję zarówno bólu pleców, jak i bólu nogi na każdy kierunek obciążenia.         Czy wyprost zwiększa ból nogi czy go zmniejsza? Czy powtarzane wyprosty powodują centralizację, przenoszenie bólu ze stopy do kolana, z kolana do uda, z uda do dolnej części pleców? Czy zgięcie powoduje peryferializację bólu, przesuwając go dalej w dół nogi?

Każda obserwacja stanowi punkt danych. Na podstawie zgromadzonego obrazu tej oceny, przeprowadzonej z precyzją, do której zastosowania przeszkoleni są wyłącznie certyfikowani terapeuci metody McKenziego, wyłania się preferencja kierunkowa pacjenta. Konkretny kierunek obciążenia, który powoduje centralizację. Kierunek, na który należy ukierunkować program leczenia.

Dla wielu pacjentów cierpiących na rwę kulszową badanie to stanowi coś, czego nigdy wcześniej nie doświadczyli, możliwość obserwowania w czasie rzeczywistym, jak ból w nodze przemieszcza się w odpowiedzi na konkretny ruch. Ból, który wcześniej odczuwali w stopie, pojawia się teraz w kolanie. Ból, który wcześniej odczuwali w kolanie, pojawia się teraz           w udzie. Ból, który wcześniej odczuwali w udzie, pojawia się teraz wyłącznie w dolnej części pleców. A następnie, przy dalszym obciążaniu w tym samym kierunku, nawet ból w dolnej części pleców zaczyna ustępować.

Nie jest to efekt terapeutyczny w konwencjonalnym sensie. Jest to reakcja mechaniczna, odciążenie korzenia nerwowego, cofnięcie się materiału krążka międzykręgowego, rozproszenie czynnika zapalnego, zachodząca w czasie rzeczywistym, widoczna zarówno dla pacjenta, jak i terapeuty, i dostarczająca natychmiastowego, bezpośredniego dowodu, że ten stan nie jest niezmienny, nie jest trwały i nie jest czymś, co po prostu trzeba znosić.

Rwa kulszowa, przepuklina dysku i operacja – co powinni wiedzieć pacjenci w Gdyni

Wielu pacjentów cierpiących na rwę kulszową w Gdyni jest w pewnym momencie leczenia kierowanych na konsultację ortopedyczną lub neurochirurgiczną. Skierowanie to jest uzasadnione i konieczne w określonych przypadkach klinicznych, obejmujących postępujące zaburzenia neurologiczne, znaczne osłabienie motoryczne lub zespół ogona końskiego. Objawy te wymagają oceny chirurgicznej i potencjalnie pilnej interwencji.

Jednak takie przypadki stanowią mniejszość wśród wszystkich przypadków rwy kulszowej. Większość pacjentów kierowanych na konsultację chirurgiczną w Polsce cierpi na rwę kulszową, która z klinicznego punktu widzenia kwalifikuje się do leczenia zachowawczego, w tym fizjoterapii opartej na metodzie McKenziego, zanim rozważy się interwencję chirurgiczną.

Dowody w tej kwestii są jednoznaczne. W randomizowanym badaniu kontrolowanym z 2006 r. opublikowanym w Annals of Internal Medicine, badaniu SPORT – porównano leczenie chirurgiczne i niechirurgiczne przepukliny dysku z rwą kulszową. Po dwóch latach obserwacji wyniki w grupie chirurgicznej i niechirurgicznej były równoważne. Po czterech i ośmiu latach obserwacji wyniki pozostały równoważne. Wniosek: u większości pacjentów z przepukliną dysku i rwą kulszową leczenie niechirurgiczne daje w długim okresie wyniki równoważne           z zabiegiem chirurgicznym, bez ryzyka związanego z interwencją operacyjną.

W metaanalizie opublikowanej w 2015 roku w czasopiśmie „American Journal of Neuroradiology” stwierdzono, że spontaniczna resorpcja materiału przepukliny dyskowej – czyli naturalny proces, w ramach którego organizm wchłania wypukłą część dysku bez ingerencji z zewnątrz – występuje w znacznej części przypadków. Najwyższy odsetek resorpcji odnotowano w przypadku przepuklin dyskowych z sekwestracją – najpoważniejszego typu, charakteryzującego się całkowitym oddzieleniem materiału dyskowego od trzonu dysku.

Dla pacjenta z Gdyni cierpiącego na rwę kulszową i przepuklinę dysku widoczną w badaniu MRI, któremu powiedziano, że może być konieczna operacja, oznacza to, że w większości przypadków istnieje okno kliniczne, często dość długie, podczas którego należy zastosować precyzyjne leczenie zachowawcze, w tym fizjoterapię opartą na metodzie McKenziego, zanim rozważy się interwencję chirurgiczną. Większość pacjentów, którzy wybierają tę ścieżkę, nie poddaje się operacji. A ci, którzy ostatecznie wymagają operacji, nie są w gorszej sytuacji z powodu uprzedniego podjęcia leczenia zachowawczego.

Więcej niż rwa kulszowa – szerszy obraz kliniczny

Chociaż rwa kulszowa jest schorzeniem, które skłania większość pacjentów do skorzystania z pomocy fizjoterapeuty w Gdyni, rzadko występuje ona w izolacji. Większość pacjentów zgłaszających się z rwą kulszową cierpi również na towarzyszący ból w dolnej części pleców, zaburzenia postawy, ograniczenia ruchowe oraz, często, stan stresu, napięcia i zaburzeń regulacji układu nerwowego, który rozwinął się w odpowiedzi na trwający miesiące lub lata nierozwiązany ból.

Właśnie w tym miejscu szeroki zakres wiedzy klinicznej Anety Jagiełło nabiera szczególnego znaczenia. Jako certyfikowany konsultant w dziedzinie psychobiologii w Akademii VEDICA, jest przeszkolona w zakresie identyfikowania i radzenia sobie z wzorcami emocjonalnymi i neurologicznymi, które generuje i podtrzymuje przewlekły ból, w tym przewlekła rwa kulszowa. Jako certyfikowany instruktor oddychania metodą Butejki, pracuje nad dysfunkcyjnymi wzorcami oddychania, które nieustannie wywołują przewlekły ból i stres, wzorcami, które utrzymują układ nerwowy w stanie aktywacji, co potęguje odczuwanie bólu i spowalnia powrót do zdrowia.

Ocena i leczenie metodą McKenziego zawsze stanowią podstawę kliniczną. Jednak szerszy obraz stanu pacjenta – reakcja na stres, wzorzec oddychania, emocjonalny ciężar miesięcy lub lat nierozwiązanego bólu – jest traktowany równolegle, a nie ignorowany.

Tak właśnie wygląda prawdziwie kompleksowa fizjoterapia rwy kulszowej. I właśnie to jest dostępne w Gdyni.

Informacje praktyczne – dostęp do specjalistycznego leczenia rwy kulszowej w Gdyni

Mieszkańcom Gdyni i całego Trójmiasta borykającym się z rwą kulszową, niezależnie od tego, czy schorzenie to zostało niedawno zdiagnozowane, czy też towarzyszy im od miesięcy lub lat, gabinet w którym przyjmuje Aneta Jagiełło oferuje specjalistyczną ocenę stanu zdrowia oraz leczenie w trybie stacjonarnym.

Pierwsza wizyta trwa 60/90 minut, tyle czasu zajmuje dokładna ocena mechaniczna metodą McKenziego przed rozpoczęciem leczenia. Dla pacjentów z rwą kulszową ta pierwsza sesja często stanowi najważniejsze doświadczenie kliniczne w całej historii leczenia, bezpośredni, widoczny dowód na to, jak ich konkretna dolegliwość reaguje na obciążenie kierunkowe.

Dla pacjentów z całej Polski, którzy nie mogą przyjechać do Gdyni, oraz dla pacjentów z całego świata dostępne są konsultacje online w języku polskim, angielskim i hiszpańskim. Ocena metodą McKenziego jest równie skuteczna online, ocena ruchu, identyfikacja preferencji kierunkowych i zalecenia terapeutyczne są przeprowadzane z pełną precyzją kliniczną poprzez konsultację wideo.

Nie jest wymagane skierowanie. Nie ma kolejki. Wizyty można rezerwować bezpośrednio przez stronę internetową.

Najważniejsze pytanie

Jeśli od tygodni, miesięcy lub lat zmagasz się z rwą kulszową w Gdyni, a dotychczasowe leczenie przyniosło jedynie chwilową ulgę, warto zadać sobie jedno pytanie z całkowitą szczerością.

Czy ktokolwiek kiedykolwiek zidentyfikował Twoje konkretne preferencje kierunkowe? Czy któryś z lekarzy przeprowadził systematyczną ocenę ruchową, obserwował, jak ból nogi reaguje na określone kierunki obciążenia, i znalazł precyzyjny wzorzec ruchowy, który powoduje centralizację Twoich objawów?

Jeśli odpowiedź brzmi „nie” – a dla zdecydowanej większości pacjentów z rwą kulszową, którzy przeszli standardową fizjoterapię w Polsce, odpowiedź ta brzmi „nie” – wówczas najważniejszą metodą, której jeszcze nie wypróbowałeś, jest ocena mechaniczna metodą McKenziego przeprowadzona przez certyfikowanego terapeutę.

Nie dlatego, że gwarantuje ona wyleczenie każdego przypadku rwy kulszowej, ale dlatego, że jest to jedyne podejście, które identyfikuje konkretną przyczynę mechaniczną Twojego indywidualnego przypadku i daje Twojemu ciału precyzyjną, spersonalizowaną, opartą na dowodach naukowych ścieżkę wyjścia z bólu, z którym żyjesz.

Ta ocena jest dostępna w Gdyni. Jest dostępna online. I zaczyna się od jednej wizyty.

Twoja rwa kulszowa ma przyczynę. Czas ją znaleźć.

O autorce

Nazywam się Aneta Jagiełło. Jestem certyfikowaną terapeutką metody McKenziego oraz magistrem fizjoterapii z ponad 17-letnim doświadczeniem klinicznym, które zdobywałam            w Polsce, Niemczech, Hiszpanii i na Wyspach Kanaryjskich.

Specjalizuję się w diagnostyce i leczeniu bólu kręgosłupa i stawów, w tym takich problemów jak rwa kulszowa, dyskopatia oraz przewlekły ból pleców.

Posiadam certyfikaty z zakresu funkcjonalnej terapii manualnej, osteopatycznego podejścia do zdrowia kobiet, metody oddechowej Butejki, psychobiologii oraz terapii psychomotorycznej dzieci.

Na co dzień przyjmuję pacjentów w Gdyni, gdzie prowadzę diagnostykę i leczenie bólu kręgosłupa, oraz konsultuję online osoby z Polski i z całego świata w języku polskim, angielskim     i hiszpańskim.

Wizyty w Gdyni oraz konsultacje online są dostępne bez skierowania i bez kolejki. anetajagiello.com

Posted by

in